Smerfetka ma za sobą trudny czas poniewierki, głodu, a potem pięciu lat takiego schroniska, w którym psom nie zapewnia się niczego poza miską jedzenia. Biedna sunia nigdy nie wyszła na spacer, zapchlona i brudna siedziała w ciasnym, obskurnym boksie z ogromnym i groźnym amstafem, który stanowił dla niej śmiertelne zagrożenie. To prawdziwy cud, że przeżyła. Co prawda blizny na ciele Smerfi zarosły rudym futerkiem, ale rany w duszy wciąż są duże. Zagoić się mogą tylko wtedy, gdy ktoś ją pokocha, doceni jej przyjacielski charakter, urok i wdzięk, zachwyci się jej oczami o niezwykłym wyrazie i długimi białymi rzęsami. Ty, który czytasz te słowa, spójrz, jak lubi być przytulana i brana na ręce. Daj jej kochający dom. Czy dlatego, że nie jest rasowa i młoda już na nic nie zasługuje? Czy prócz samotności i smutku niczego nie ma się już spodziewać? Oby nadzieja przyszła wraz z Tobą...
Oby malutka Smerfetka mogła już wkrótce rozkoszować się dotykiem dłoni swego Opiekuna, które pogłaszczą po głowie, podrapią za klapnietymi uszkami, dadzą poczucie tego, co najważniejsze w życiu – miłości i troski. UDOWODNIJ, ŻE LUDZIE PRAWDZIWI PRZECIEŻ DUŻO MOGĄ!!! WSZAK ŚWIAT AŻ TAK ZŁY NIE MOŻE BYĆ ABY O DOBRU MOŻNA BYŁO TYLKO ŚNIĆ!!! Prześcignij innych sercem! Smerfetka odwdzięczy się na pewno ogromną wiernością
Sunia jest łagodna, cicha, uwielbia przytulanie. Ze względu na traumę z przeszłości powinna być jedynym pieskiem w domu. Jest zaszczepiona, odrobaczona i wysterylizowana.